Dedyk dla anonimka który skomentował rozdział 18. :)
-------------------------------------------------------------------------------------------------
-Która godzina, misiek?-Zapytałam Zayna, trzymając głowę na jego kolanach.
-dziewią.. Kurde, dziewiąta! Mamy iść do Tesco, chodź szybko, bo go zamkną.
-Czy ten sklep nie jest czynny całą dobę?
-Nie, do dziesiątej.
W ciągu dosłownie minuty wyszliśmy do samochodu, a za 20 minut byliśmy w sklepie.
-Siadaj.-Powiedział z tym swoim uwodzicielskim uśmieszkiem.
-Gdzie?
-Do wózka
-Co?
-To, a teraz nie gadaj i sama wejdź bo Ci pomogę.-Zaśmiał a ja zaprotestowałam i Zayn podniósł mnie trzymając za biodra i wybuchnęliśmy śmiechem, a Misiek włożył mnie do wózka.
Kiedy przyjeżdżaliśmy przez dział z ciastkami ja wyciągnęłam rękę i wszystko wpadało bezpośrednio do kosza.
Potem poszliśmy do alkocholi. Ja siegnęłan po wino, a Malik po coś mocniejszego. Kiedy zapłaciliśmy i zapakowaliśmy wszystko do samochodu, było za 10 dziesiąta.
Weszliśmy do domu z paroma ciężkimi torbami zakupów. Chłopcy z Julką byli na dworzu, robili.. Coś tam na pewno, hah.
-Ale się zmęczyłam.-Westchnęłam, kładąc siatki na podłodze i siadając na blacie.
-Kocham Cię, Iza. -Spojrzał mi prosto w oczy i wyszeptał.
-Ja Ciebie też, Zayn.-Wpiłam się w jego usta, a on wziął mnie na ręce, tak, jak siedziałam i zaniósł na górę do swojego pokoju. Położył się na mnie na łóżku, i patrzył się na mnie pytająco.
-Tak.-Odpowiedziałam, a on uśmiechnięty znowu mnie całował. Zaraz wstał, zamknął drzwi i wyjął coś małego z małej szufladki na komodzie.
-To na czym skończyliśmy ?- Zapytał, pomagając mi wstać, po czym położył ręce na moich biodrach i zaczął mnie całować. Jego dłonie po chwili chwyciły brzeg bluzki i zdjęły ją ze mnie. Zayn rozpiął mi stanik.
-Teraz moja kolej.- Wyszeptałam, zciągając mu T-shirt, a potem rozpięłam Jeansy, a po nich też bokserki, pociągnęłam je w dół. Mulat nie czekając zrobił to samo, a potem skierował mnie znowu w stronę łóżka, i położył się na mnie tak jak na początku.
-Gotowa?- Zapytał się półszeptem.
-Tak.
Chłopak bez ostrzeżenia wszedł we mnie, najpierw powoli, a potem coraz szybciej i szybciej, a ja cicho jęczałam. Kiedy to usłyszał na chwilę przestał, ale za chwilkę kontynuował.
-Chcesz skończyć?- Powiedział, a ja pokiwałam głową na "nie". Kiedy zrobił kolejną przerwę, ja przechyliłam go na plecy i zaczęłam ruszać się w górę i dół. Po jakimś czasie znowu byłam na plecach, i nie wiem kiedy, ale przesunął mi głowę na same poduszki, po czym uklęknął przed moimi nogami i je rozsunął.
-Gotowa?- Zapytał ponownie.
Słysząc moje "tak" schylił głowę i zaczął robić mi minetę. Cicho jęczałam, wyginałam plecy, a nawet uderzyć Zayna nogami, ale bez skutecznie, bo je trzymał. Ciągnęłam go też za włosy.. Ale nie dla tego, że mi się to nie podobało, ale bo to było dziwne uczucie. Niby nieprzyjemne, ale zarazem bardzo. Nie wiem, czy to był ból, czy łaskotanie, czy coś pomiędzy.
Za jakiś czas skończył, podniósł kołdrę z podłogi i położył na łóżko, przykrywając mnie, po czym sam się położył obok mnie.
-Podobało Ci się?- Podłożył mi swoją umięśnioną rękę pod głowę.
-Było niesamowicie..
-Było..-Potwierdził.-Nie byłem za ostry, kochanie?
-Nie, byłeś cudowny.- Objęłam go ręką.-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też, Iza.-Pocałował mnie w czoło i oboje zasnęliśmy.
-dziewią.. Kurde, dziewiąta! Mamy iść do Tesco, chodź szybko, bo go zamkną.
-Czy ten sklep nie jest czynny całą dobę?
-Nie, do dziesiątej.
W ciągu dosłownie minuty wyszliśmy do samochodu, a za 20 minut byliśmy w sklepie.
-Siadaj.-Powiedział z tym swoim uwodzicielskim uśmieszkiem.
-Gdzie?
-Do wózka
-Co?
-To, a teraz nie gadaj i sama wejdź bo Ci pomogę.-Zaśmiał a ja zaprotestowałam i Zayn podniósł mnie trzymając za biodra i wybuchnęliśmy śmiechem, a Misiek włożył mnie do wózka.
Kiedy przyjeżdżaliśmy przez dział z ciastkami ja wyciągnęłam rękę i wszystko wpadało bezpośrednio do kosza.
Potem poszliśmy do alkocholi. Ja siegnęłan po wino, a Malik po coś mocniejszego. Kiedy zapłaciliśmy i zapakowaliśmy wszystko do samochodu, było za 10 dziesiąta.
Weszliśmy do domu z paroma ciężkimi torbami zakupów. Chłopcy z Julką byli na dworzu, robili.. Coś tam na pewno, hah.
-Ale się zmęczyłam.-Westchnęłam, kładąc siatki na podłodze i siadając na blacie.
-Kocham Cię, Iza. -Spojrzał mi prosto w oczy i wyszeptał.
-Ja Ciebie też, Zayn.-Wpiłam się w jego usta, a on wziął mnie na ręce, tak, jak siedziałam i zaniósł na górę do swojego pokoju. Położył się na mnie na łóżku, i patrzył się na mnie pytająco.
-Tak.-Odpowiedziałam, a on uśmiechnięty znowu mnie całował. Zaraz wstał, zamknął drzwi i wyjął coś małego z małej szufladki na komodzie.
-To na czym skończyliśmy ?- Zapytał, pomagając mi wstać, po czym położył ręce na moich biodrach i zaczął mnie całować. Jego dłonie po chwili chwyciły brzeg bluzki i zdjęły ją ze mnie. Zayn rozpiął mi stanik.
-Teraz moja kolej.- Wyszeptałam, zciągając mu T-shirt, a potem rozpięłam Jeansy, a po nich też bokserki, pociągnęłam je w dół. Mulat nie czekając zrobił to samo, a potem skierował mnie znowu w stronę łóżka, i położył się na mnie tak jak na początku.
-Gotowa?- Zapytał się półszeptem.
-Tak.
Chłopak bez ostrzeżenia wszedł we mnie, najpierw powoli, a potem coraz szybciej i szybciej, a ja cicho jęczałam. Kiedy to usłyszał na chwilę przestał, ale za chwilkę kontynuował.
-Chcesz skończyć?- Powiedział, a ja pokiwałam głową na "nie". Kiedy zrobił kolejną przerwę, ja przechyliłam go na plecy i zaczęłam ruszać się w górę i dół. Po jakimś czasie znowu byłam na plecach, i nie wiem kiedy, ale przesunął mi głowę na same poduszki, po czym uklęknął przed moimi nogami i je rozsunął.
-Gotowa?- Zapytał ponownie.
Słysząc moje "tak" schylił głowę i zaczął robić mi minetę. Cicho jęczałam, wyginałam plecy, a nawet uderzyć Zayna nogami, ale bez skutecznie, bo je trzymał. Ciągnęłam go też za włosy.. Ale nie dla tego, że mi się to nie podobało, ale bo to było dziwne uczucie. Niby nieprzyjemne, ale zarazem bardzo. Nie wiem, czy to był ból, czy łaskotanie, czy coś pomiędzy.
Za jakiś czas skończył, podniósł kołdrę z podłogi i położył na łóżko, przykrywając mnie, po czym sam się położył obok mnie.
-Podobało Ci się?- Podłożył mi swoją umięśnioną rękę pod głowę.
-Było niesamowicie..
-Było..-Potwierdził.-Nie byłem za ostry, kochanie?
-Nie, byłeś cudowny.- Objęłam go ręką.-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też, Iza.-Pocałował mnie w czoło i oboje zasnęliśmy.
______________________________
I co, zaskok nie? XD Witamy, i przepraszamy, że nie było wczoraj rozdziału. Teraz nie mamy nic szczególnego do powiedzenia, oprócz tego, że
Mamy sondę ! Jest po prawej stronie, i pojawiła się, żebyśmy wiedziały, ile mamy czytelników :)
I na razie to tyle, rozdział będzie jutro ♥
Ps. Wstawiłyśmy go o 1:37 9.08 ale coś się zepsuło. :(
Bye, bye
~Marti & Julliet xx
I co, zaskok nie? XD Witamy, i przepraszamy, że nie było wczoraj rozdziału. Teraz nie mamy nic szczególnego do powiedzenia, oprócz tego, że
Mamy sondę ! Jest po prawej stronie, i pojawiła się, żebyśmy wiedziały, ile mamy czytelników :)
I na razie to tyle, rozdział będzie jutro ♥
Ps. Wstawiłyśmy go o 1:37 9.08 ale coś się zepsuło. :(
Bye, bye
~Marti & Julliet xx
Super ! ;) zapraszam na mojego nowego bloga http://julia-and-piotrek.blogspot.com/?m=1 ;)
OdpowiedzUsuńZA-JE-BIS-TE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam waszego bloga i tak przy okazji zapraszam do mnie dopiero zaczęłam więc proszę o wyrozumiałość:D
OdpowiedzUsuńhttp://hazz-is-so-cute.blogspot.com/
Pozdro dla wszystkich,pokój na Ziemi i duuuuużo Weny dla was <3