niedziela, 28 września 2014

Notka ;)

 WITAJCIE! <3
Sprawa I ---> Wieeeeeeeeeeelkie SORRKI za 1,5 miesiąca bez rozdziału, ale pod koniec wakacji nam coś wypadło, a potem wrzesień, lekcje, ogólnie szkoła, a w gimnazjum nie ma łatwo, niestety :P Ale zaskutkowało, bo jak miałam ledwo 4 z biologii a teraz załapałam dwie piątki i czwórkę, a pani się mnie zapytała ''Martyna, oszalałaś??'' XD

Sprawa II ---> Widziałam 2 komentarze. Pozytywne <3 Więc Wieeeeeeeeeelkie DZIĘKI ♥

Sprawa III ---> Skontaktuję się z Julliet i umówimy się na pisanie następnego rozdziału, więc czekajcie ;)


A teraz- Idę robić gimplusa, bo do 22 mam do dzisiaj ;-;
Wielkie ♥ dla Was,
Bye Bye,
~Marti xx

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rozdział 19

Dedyk dla anonimka który skomentował rozdział 18. :)
-------------------------------------------------------------------------------------------------
-Która godzina, misiek?-Zapytałam Zayna, trzymając głowę na jego kolanach.
-dziewią.. Kurde, dziewiąta! Mamy iść do Tesco, chodź szybko, bo go zamkną.
-Czy ten sklep nie jest czynny całą dobę?
-Nie, do dziesiątej.
W ciągu dosłownie minuty wyszliśmy do samochodu, a za 20 minut byliśmy w sklepie.
-Siadaj.-Powiedział z tym swoim uwodzicielskim uśmieszkiem.
-Gdzie?
-Do wózka
-Co?
-To, a teraz nie gadaj i sama wejdź bo Ci pomogę.-Zaśmiał a ja zaprotestowałam i Zayn podniósł mnie trzymając za biodra i wybuchnęliśmy śmiechem, a Misiek włożył mnie do wózka.
Kiedy przyjeżdżaliśmy przez dział z ciastkami ja wyciągnęłam rękę i wszystko wpadało bezpośrednio do kosza.
Potem poszliśmy do alkocholi. Ja siegnęłan po wino, a Malik po coś mocniejszego. Kiedy zapłaciliśmy i zapakowaliśmy wszystko do samochodu, było za 10 dziesiąta.
Weszliśmy do domu z paroma ciężkimi torbami zakupów. Chłopcy z Julką byli na dworzu, robili.. Coś tam na pewno, hah.
-Ale się zmęczyłam.-Westchnęłam, kładąc siatki na podłodze i siadając na blacie.
-Kocham Cię, Iza. -Spojrzał mi prosto w oczy i wyszeptał.
-Ja Ciebie też, Zayn.-Wpiłam się w jego usta, a on wziął mnie na ręce,  tak, jak siedziałam i zaniósł na górę do swojego pokoju. Położył się na mnie na łóżku, i patrzył się na mnie pytająco.
-Tak.-Odpowiedziałam, a on uśmiechnięty znowu mnie całował. Zaraz wstał, zamknął drzwi i wyjął coś małego z małej szufladki na komodzie.
-To na czym skończyliśmy ?- Zapytał, pomagając mi wstać, po czym położył ręce na moich biodrach i zaczął mnie całować. Jego dłonie po chwili chwyciły brzeg bluzki i zdjęły ją ze mnie. Zayn rozpiął mi stanik.
-Teraz moja kolej.- Wyszeptałam, zciągając mu T-shirt, a potem rozpięłam Jeansy, a po nich też bokserki, pociągnęłam je w dół. Mulat nie czekając zrobił to samo, a potem skierował mnie znowu w stronę łóżka, i położył się na mnie tak jak na początku.
-Gotowa?- Zapytał się półszeptem.
-Tak.
Chłopak bez ostrzeżenia wszedł we mnie, najpierw powoli, a potem coraz szybciej i szybciej, a ja cicho jęczałam. Kiedy to usłyszał na chwilę przestał, ale za chwilkę kontynuował.
-Chcesz skończyć?- Powiedział, a ja pokiwałam głową na "nie". Kiedy zrobił kolejną przerwę, ja przechyliłam go na plecy i zaczęłam ruszać się w górę i dół. Po jakimś czasie znowu byłam na plecach, i nie wiem kiedy, ale przesunął mi głowę na same poduszki, po czym uklęknął przed moimi nogami i je rozsunął.
-Gotowa?- Zapytał ponownie.
Słysząc moje "tak" schylił głowę i zaczął robić mi minetę. Cicho jęczałam, wyginałam plecy, a nawet uderzyć Zayna nogami, ale bez skutecznie, bo je trzymał. Ciągnęłam go też za włosy.. Ale nie dla tego, że mi się to nie podobało, ale bo to było dziwne uczucie. Niby nieprzyjemne, ale zarazem bardzo. Nie wiem, czy to był ból, czy łaskotanie, czy coś pomiędzy.
Za jakiś czas skończył, podniósł kołdrę z podłogi i położył na łóżko, przykrywając mnie, po czym sam się położył obok mnie.
-Podobało Ci się?- Podłożył mi swoją umięśnioną rękę pod głowę.
-Było niesamowicie..
-Było..-Potwierdził.-Nie byłem za ostry, kochanie?
-Nie, byłeś cudowny.- Objęłam go ręką.-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też, Iza.-Pocałował mnie w czoło i oboje zasnęliśmy.
______________________________
I co, zaskok nie? XD Witamy, i przepraszamy, że nie było wczoraj rozdziału. Teraz nie mamy nic szczególnego do powiedzenia,  oprócz tego, że
Mamy sondę ! Jest po prawej stronie, i pojawiła się, żebyśmy wiedziały, ile mamy czytelników :)
I na razie to tyle, rozdział będzie jutro ♥
Ps. Wstawiłyśmy go o 1:37  9.08 ale coś się zepsuło. :(
Bye, bye
                            ~Marti & Julliet xx

środa, 6 sierpnia 2014

Rozdział 18

*Oczami Julki*
-Elo chłopcy! Co u Was?- Weszłyśmy do domu wariatów.
-Elo dziewczyny! U nas to samo co rano, a u Was?- Odpowiedział Lou, a potem dodał Niall.- Jak na zakupach?
-Iza kupiła sobie tyle rzeczy, że przy okazji podjechałyśmy do IKEI po nową szafę na nie.- Zaśmiałam się, a Iza kontynuowała.-I mamy coś dla Was! Dla Zayna mamy FullCapa Adidasa, dla Harry'ego słuchawki bezprzewodowe, bo tamte chyba zepsułeś, dla Liama torbę na laptopa, dla Louisa mamy.... uwaga..! KOCYK DZIECIĘCY Z MARCHEWKĄ NA ŚRODKU! JEEEEJ!- Zajęci oglądali swoje prezenty.
-A dla mnie?- Zapytał Niall.
-A Ty masz zimnego Twistera z KFC i pół Kruschera.- Odpowiedziałam.
-Wooow dzięki, wy wiecie czego mi trzeba! Aaaa... czemu pół?
-Bo wypiłam.- Przyznałam się.
-Aha, spoko.
-A Ty, Julka, co sobie kupiłaś?- Liam.
-A ja.. A ja kupiłam sobie takie oto zajebiste mydełko w płynie za 60 funtów! Jeej!
-Hahahahahahahaha.- Zaczęli się śmiać
Pogadaliśmy sobie jeszcze trochę, a potem Harry powiedział, że idzie po browarki do sklepu i czy idę z nim, a ja się zgodziłam. Kiedy tylko wyszliśmy z domu zaczął mnie całować.
-Kochanie, nie wiem czy wiesz, ale po żadne piwo nie idziemy.- Powiedział.
-A po co, i gdzie?
-Na spacer.
-A jak się zapytają gdzie zakupy?
-Chodź.- Otworzył bagażnik samochodu i pokazał torby.
-Cwaniaku Ty...!
-No wiem, wiem, pod tymi bujnymi lokami kryje się  prawdziwy geniusz, wiesz?
-Yyy, tak, oczywiście, haha.
-A gdzie jutro idziemy, wiesz może, kocie?
-No nie wiem, może Twój geniusz skryty pod Twoimi bujnymi lokami mi powie?
-Przecież się Ciebie pytam, haha.
-Harry, Ty wybierz.
-To idziemy na kolację do takiej fajnej restauracji, okej?
-Jasne, mruczku.- Zaczęłam się śmiać.
*Oczami Zayna*
-Iza, chodź na górę, oki?- Zapytałem moją dziewczynę, po czym poszliśmy.
-Kurczę, ja mam takie wyrzuty sumienia jeśli chodzi o dzisiejszy ranek.. Kochanie, przepraszam, nie wiedziałem...
-Nic się nie stało, ja też miałam niezłe wyrzuty sumienia..
-Ale Ty nic nie zrobiłaś..
-Nieważne, kocham Cię.- Przytuliłam się do niego mocno.

-EEEEEEEEEJ, GOŁĄBKI ZAKOCHANE, HERBATA WAM STYGNIE!
-Eeee, ta, już idziemy.
 Kiedy zeszliśmy, wszystkie 7 herbat było już na ławie.
-Co robimy?- Zapytała Julka.
-Jemy herbatniki- Lou pokazał na paczkę ciastek.
-Mi pasi.
-Ej, Ferb, wiem co będziemy dzisiaj robić.-Odezwał się Niall, po 15 minutach, a po tem każdy się odzywał.
-No co?
-Pójdziemy do klubu potańczyć
-Nieeee..
-To.. Siedźmy na dupie do jedenastej w nocy
-OK.
-Ale serio.
-Ja i Julka niedługo zbieramy się do siebie.
-Niby po co?
-Pomieszkać?
-Spoko.
 *Oczami Izy*
-To pa, do jutra.- Żegnałyśmy sie z chłopakami przyjacielskim buziakiem
-Chyba do dzisiaj.- Powiedział Harry, a ja zerknęłam na zegarek.
-No tak.

Kiedy weszłyśmy do domu, od razu położyłyśmy się do łóżka. Właśnie zasnęłam, kiedy obudził mnie SMS. "Kurde, kto normalny o 1 nad ranem do mnie pisze?'' pomyślałam. Z przymkniętymi oczami zerknęłam na bardzo, bardzo jasny wyświetlacz telefonu, i przeczytałam:
JULKA XD : Kurna.!

Szybko odpisałam:

Co?

Julka- Nie wzięłam od chłopaków mojego zajebistego mydełka w płynie za 6 dych! -,-

Ja: HAHAHAHAHAHAHAHAHA :D


*Rano*
-Julka?- Zapytałam, kiedy usłyszałam kogoś w moim pokoju.
-Tak, hej.
-Hej. Co dzisiaj?
-Sobota.
-Ok, dzięki.
Po śniadaniu i innych porannych czynnościach Julia ubrała się w to, a ja w to. Byłą 13. Wyszłyśmy z domu i pojechałyśmy do kina na jakiś film sensacyjny czy jakiś tam inny. Jak wracałyśmy wybrałyśmy się na obiad do KFC. Spotkałyśmy tam zamawiającego Nialla. Kiedy nas zauważył, do zamówienia dodał: Jeszcze dwie Colę i to co te dwie piękne panie sobie wybiorą.
-Niall, nie musisz za nas płacić.
-Ale chcę.
-Nie, zapłacimy za siebie
-Nie, zapłacę za Was
-Nie!
-To ja wybiorę za Was
-To my same wybierzemy!
-OK.
Podczas posilku sporo gadaliśmy o tym, jak spędzimy wieczór. Ustaliliśmy, że pójdziemy do chłopaków i zamówimy pizzę, a na impezę wybierzemy sie jutro czy kiedy indziej.
-Elo chłopaki, patrzcie kogo przyprowadziłem!!-Krzyknął Horan w progu ich domu.
-Dziewczyny?- Zapytał Zayn ''niedowierzającym'' tonem.
-Dziewczyny!!!- Odpowiedział, jakby wniebowzięty Harry, i oboje rzucili się na nas, a jeszcze potem dołączyła pozostała dwójka.
-Która jest, misiek?-Zapytałam Zayna, kiedy weszliśmy do salonu.
-Yyyy... siódma
-Ok, to za pół godzinki pojedziemy we dwójkę na zakupy i po pizzę, ok?
-Jasne.

wtorek, 5 sierpnia 2014

Rozdział 17 część 2

-Iza, Julka, dzisiaj możecie od nas odpocząć po mamy próbę.
-Yeah, shopping przez caaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaały dzień, widzisz to Iza?-Spytała Julka moją dziewczynę.
-Taa... Super, cały dzień łazić po sklepach i kupić jedne pary jeansów, juuupiii-Iza powiedziała to z udawaną radością
-Hahahahaha-Niall
-Dobra idę się ogarnąć, a wy nie zdemolujcie domu okej?-Iza
-Dobra-powiedział Liam-Będę pilnował porząd....Ej!-W tym momencie Nialler wylał lodowatą wodę na głowę Daddiego.
-Iza ide z tobą. Nie zostawiaj mnie z tymi idiotami.-Poszłem za nią, weszliśmy do jej pokoju. Usiadłem na jej łóżku i patrzyłem jak się przebiera... przynajmniej tak chciałem
-Mógłbyś ?-Spytała po ściągnięciu bluzki. Stała teraz w shortach od piżamy i staniku.
-Mógłbym-wiedziałem co ma na myśli, ale ja chciałem się powygłypiać,  więc wstałem i podszedłem do niej, przysunąłem ją do siebie i chciałem ściągnąć jej stanik, ale powstrzymała mnie.
-Malik miałeś się odwrócić się a nie mnie rozbierać- Chwyciłem za jej nadgarstki i przygwoździłem do ściany. Ucałowałem jej usta i zjerzdżałem niżej, zacząłem całować jej szyję, następnie obojczyk , a potem jej piersi, oczywiście  tylko tyle na co pozwalał biustonosz. Jeździłem ręką po jej płaskim brzuchu, chwyciłem za jej spodnie, złapałem za gumkę i pociągnąłem w gół. Stała przede mną w samej bieliźnie. Złączyłem nasze usta w maniętnym pocałunku. Zacząłem bawić się jej gumką od majtek.
-Zayn... Ja nie mogę, nie jestem jeszcze gotowa-Powiedziała do mnie, bała się. Tylko czego? Że się wkurzę? Możliwe.-Przepraszam-Spuściła głowę. Złapałem za podbródek podniosłem go by spojrzała mi w oczy.
-Nic nie szkodzi, poczekam-ponownie złączyłem nasze usta w pocaunku- przebierz się, nie będę patrzył
Spowrotem usiadłem na łóżku zasłaniając oczy.
                                                        *oczami Izy*
                                                    *Pare godzin później*
         Chodziłyśmy po sklepach dobre 5 godzin, mam dość.
-Iza! szybko, bo wszystkie sklepy zamkną .
-Ide, już idę-podbieglam do przyjaciółki. Weszłyśmy do sklepu, a ona od razu znalazła kolejne ubrania.Wbiegła do przebieralni, miałam 30 minut dla siebie. Dostałam sms'a. Był od Zayna.
"Jak sobie radzisz kocie? :* Z.xx"
SZybko odpisałam
''Ręce bolą, nogi odpadają, ale to chyba ostatni sklep! :) "
 Mam wyrzuty sumienia przez tą sytuacje rano. Z jegnej strony byłam gotowa, a z drugiej cholernie się bałam. Muszę wziąść się w garść i spróbować niedłudo... nawet jutro.

Rozdział 17 część 1

 Spałem sobie z Izą. Nagle jeb, dostałem czymś w ramię.Otworzyłem oczy i zauważyłem trójkę idiotów. Harry zapewne u Julki.
-Niall miałeś wylać na nich zawartość wiadra na nie rzucić wiadrem!
-Ej! To nie moja wina że tak tłumaczysz plan.
-Cicho, Iza jeszcze śpi- Upomniałem ich
-oj, zaraz się przekonamy- Louis okrąrzył łóżko , a zawartość wiaderka, które miał w ręku została wylana Izę
-TY MENDO!-Izka wstała jak poparzona i zaczęła gonić Lou. Nasza czwórka zaczęła się śmiać.
-Po co przyszliście?-spytałem
-Odwiedzić was, ale jak drzwi były otwarte... była 11 , na trzynastą mamy być w studio,a  wy spaliście... to pomyśleliśmy że was obudzimy.-Tłumaczył Liam
-Co?! Dzisiaj coś nagrywamy?!-Spytałem. 5  sekund później do pokoju weszła Iza, a za nią cały mokry Lou. Znowu zaczęliśmy się śmiać.
-Nigdy, przenigdy nie budźcie tak Izy-ostrzegał Lou
-Taa... trzeba sprzątać caaały dół.-Iza
-Ten dół to nic, ja cały mokry jestem!
-Ale to ty mnie pierwszy oblałeś!-Iza kłóciła się z Tommo.
-Wyschniesz, łóżko też...
-Ale ja ucierpiałem!-Poinformowałem Louisa, uświadomiłem że dalej leże na mokrym łóżku.Szybko wstałem.
-Iza idę się ubrać-powiedziałem, chwyciłem moje ubrania i udałem się do łazienki. Po przebraniu i ułorzeniu fryzury zszedłem na dół gdzie Iza z Horanem toczyła wojnę o nutellę. Oj Iza nie wyjdzie z tego cało.
-Już są naleśniki, poinformował mnie Liam, podszedłem do Izki i blondyna.Wyrwałem im nuttellę i posmarowałem nią naleśnika, poczyn go zjadłem.
-Iza, Julka, dzisiaj możecie od nas odpocząć po mamy próbę.
-Yeah, shopping przez caaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaały dzień, widzisz to Iza?-Spytała Julka moją dziewczynę.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Narazie pierwsza część, bo jadę do Marti po książki, ale jak wróce napiszę kolejną część.

Jak cię podoba? ;D

See you later!
~Julliet xx

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Przepraszam.

 Przepraszam za to że nie ma dzisiaj rozdziału zato jutro będą dwa!
Pisze teraz rozdział do http://passion-connects-people.blogspot.com/
Jutro mam caaaaały dzień więc będę pisać.
Mam informacje że od poniedziałku (11 sierpnia) rozdziały będą pojawiać się raz na tydzien (czasami więcej) .
Pa pa !
~Julliet Malik ;)