*Parę godzin później*
-Jest już 2 nad ranem ! -powiedziałam
-Prowadź do pokoi - powiedział Liam
-Emm... dobra to dwójka musi spać w 2 jednoosobówkach ,a reszta w 2 pokojach gościnne w których jesz łóżko dwuosobowe.
-Iza zaprowadź ich- Jula
-Kochanie nie moge spać z tobą? - spytał się na ucho Zayn
-Nie, jak chcesz to możesz spać zaraz obok na pojedynczym, co ty na to?
-Ehh... no dobrze... Harry idziesz ze mną?
-Okej.
Weszliśmy po schodach.
-Zayn, to tutaj-pokazałam na drzwi
-Dobra.Dobranoc
-Dobranoc
-następne dwa pokoje są dla was . Dobranoc
- Słodkich snów -powiedzieli chłopcy
Poszłam do swojego pokoju i już nie miałam siły na nic więc umyłam zęby , przebrałam sie w piżamę i poszłam spać.
Byłam na jakiejś łące... zaraz ja poznaje tą łąkę, byłam ty z Maćkiem na pierwszej randce. Chodziłam w kółko i podziwiałam krajobraz gdy zobaczyłam jakąś osobę w oddali. Zbliżała się do mnie, coraz bliżej i bliżej.Przestraszyłam się trochę . Teraz go poznaje to... to Maciek wraz z bandą kumpli.
-I znów się spotykamy...
-Czego chcesz?!!
-Ciebie
-Spadaj napewno mnie nie dostaniesz
-Naprawde? Naprawdę sprzeciwwstawiaszmi się ?!
-Tak! zabronisz mi?!
-Chłopcy pokażcie co dla niej mamy
dwóch złapało mnie za ręce a reszta przyprowadziła... Zayna?!
-Co wy chcecie zrobić?!
-Mamy dla ciebie takie małe przedstawienie-powiedział poczym zaczął bić Zayna. Krzyczałam, wyrywałam sie ale to nic nie dało.Byłam bezsilna .
Obudziłam się, na szczęście to tylko sen.Po niecałej minucie wpadł przestraszony Zayn
-Co się stało Izuś?
-Miałam koszmar.Zostaniesz ze mną?
-Dobrze-powiedział i po chwili był przy moim łóżku .Dopiero wtedy zaóważyłam że jest w samych bokserkach. Podniósł kołdrę i pod nią wszedł a, ja od razu się do niego przytuliłam-mów o czym był ten koszmar./
Opowiedziałam mu mój sen , a on tylko się mocniej do mnie przytulił.
-Nigdy się to nie stanie.-uspokajał mnie-Kocham cię wiesz?
-tak,wiem. A czy ty wiesz że ja kocham cię?
-O, to dla mnie nowość.-w tym czasie pocałowałam go a on to odwzajemnił.
-a wiesz że jeszcze nie wykonałeś wyzwania ?-Spytałam
-O, kurczę. Zapomniałem-i znów mnie pocałował. Chwile później odpłynęłam w jego ramionach.
Następnego dnia obudziłam się szczęśliwa mając mój skarb przy sobie.Otworzyłam oczy i zobaczyłam słodko śpiącego Zayna. Sięgnęłam po telefon i zrobiłam mu zdjęcie , od razu ustawiłam sobie na tapetę.Spojrzałam na zegarek była 6:30.O boże , za półtorej godziny mam trening
-Kocie, kocie wstajemy-pocałowałam go w usta i od razu otworzył oczy
-Co księżniczko? która godzina?
-Jest 6:30. Zawieziesz mnie?
-Gdzie?
-Zobaczysz. Mam tam być za godzine.
-No okej.-od razu wstał - ide do łazienki żeby się odświerzyć
-okej ja ide zrobić śniadanie-- Lubisz musli?
-Tak
-Okej to będą musli. przyjdź za 10 minut.
Zeszłam na dół i zabrałam się za przygotowania.Po zrobieniu śniadanka poszłam na górę i w pokoju ujrzałam już ogarniętego Zayna
-Śniadanie na stole - powiedziałam i dałam mu buziaka-Ide się ubrać i mógłbyś mnie uczesać?
-Oczywiście
-ale najpierw musze się ubrać bo inaczej się rozczuchram-powiedziałam i wyciągnęłam z komody odpowiednie ubranie i zaczęłam się przebierać- czy mógłbyś się ogwrócić?
-Co?taa...-jak powiedziałam tak zrobił . Po niecałych pięciu minutach byłam ubrana
-Uczeszesz mnie w kłosa?
-Okej to daj szczotkę.-po chwili już skończył a, ja podziękowałam mu buziakiem w policzek.
Zeszliśmy na dół i zaczeliśmy jeść.Następnie spakowałam sie i byłam gotowa.
-Idziesz?
-Tak już ide.
Napisałam Julce kartke o tym że wychodze.Wziełam kluczyki od samochodu i wyjechaliśmy.
Po 10 minutach byliśmy na miejscu.
-Chodź poznasz dziewczyny z którymi się umówiłam na nocowanie.
Wyciągnęłam pęk kluczy i otworzyłam drzwi. Ahh jestem pierwsza . Udaliśmy się do szatni i przebrałam się.
Z magazynku wyciągnęłam piłki do siatki i udaliśmy się na sale.
-Grasz?- spytałam
-no pewnie- i zaczeliśmy do siebie podawać.
-Co wy chcecie zrobić?!
-Mamy dla ciebie takie małe przedstawienie-powiedział poczym zaczął bić Zayna. Krzyczałam, wyrywałam sie ale to nic nie dało.Byłam bezsilna .
Obudziłam się, na szczęście to tylko sen.Po niecałej minucie wpadł przestraszony Zayn
-Co się stało Izuś?
-Miałam koszmar.Zostaniesz ze mną?
-Dobrze-powiedział i po chwili był przy moim łóżku .Dopiero wtedy zaóważyłam że jest w samych bokserkach. Podniósł kołdrę i pod nią wszedł a, ja od razu się do niego przytuliłam-mów o czym był ten koszmar./
Opowiedziałam mu mój sen , a on tylko się mocniej do mnie przytulił.
-Nigdy się to nie stanie.-uspokajał mnie-Kocham cię wiesz?
-tak,wiem. A czy ty wiesz że ja kocham cię?
-O, to dla mnie nowość.-w tym czasie pocałowałam go a on to odwzajemnił.
-a wiesz że jeszcze nie wykonałeś wyzwania ?-Spytałam
-O, kurczę. Zapomniałem-i znów mnie pocałował. Chwile później odpłynęłam w jego ramionach.
Następnego dnia obudziłam się szczęśliwa mając mój skarb przy sobie.Otworzyłam oczy i zobaczyłam słodko śpiącego Zayna. Sięgnęłam po telefon i zrobiłam mu zdjęcie , od razu ustawiłam sobie na tapetę.Spojrzałam na zegarek była 6:30.O boże , za półtorej godziny mam trening
-Kocie, kocie wstajemy-pocałowałam go w usta i od razu otworzył oczy
-Co księżniczko? która godzina?
-Jest 6:30. Zawieziesz mnie?
-Gdzie?
-Zobaczysz. Mam tam być za godzine.
-No okej.-od razu wstał - ide do łazienki żeby się odświerzyć
-okej ja ide zrobić śniadanie-- Lubisz musli?
-Tak
-Okej to będą musli. przyjdź za 10 minut.
Zeszłam na dół i zabrałam się za przygotowania.Po zrobieniu śniadanka poszłam na górę i w pokoju ujrzałam już ogarniętego Zayna
-Śniadanie na stole - powiedziałam i dałam mu buziaka-Ide się ubrać i mógłbyś mnie uczesać?
-Oczywiście
-ale najpierw musze się ubrać bo inaczej się rozczuchram-powiedziałam i wyciągnęłam z komody odpowiednie ubranie i zaczęłam się przebierać- czy mógłbyś się ogwrócić?
-Co?taa...-jak powiedziałam tak zrobił . Po niecałych pięciu minutach byłam ubrana
-Uczeszesz mnie w kłosa?
-Okej to daj szczotkę.-po chwili już skończył a, ja podziękowałam mu buziakiem w policzek.
Zeszliśmy na dół i zaczeliśmy jeść.Następnie spakowałam sie i byłam gotowa.
-Idziesz?
-Tak już ide.
Napisałam Julce kartke o tym że wychodze.Wziełam kluczyki od samochodu i wyjechaliśmy.
Po 10 minutach byliśmy na miejscu.
-Chodź poznasz dziewczyny z którymi się umówiłam na nocowanie.
Wyciągnęłam pęk kluczy i otworzyłam drzwi. Ahh jestem pierwsza . Udaliśmy się do szatni i przebrałam się.
Z magazynku wyciągnęłam piłki do siatki i udaliśmy się na sale.
-Grasz?- spytałam
-no pewnie- i zaczeliśmy do siebie podawać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz