NOTKA POD ROZDZIAŁEM! :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Oczami Izy*
- Siemaneczko dziewczyny ! - krzyknął Nialler i podbiegł do nas i dał nam po buziaku w policzek-Siemka Niallerku !- odpowiedziałam
- Tylko nie Niallerku!
-Mój kochany NIALLERKU -specjalnie podkreśliłam Niallerku żeby go tylko wkurzyć .
-Iza lepiej go nie denerwuj-powiedział Liam
- No właśnie to moja działka-powiedział Louis
-ahh...
- Siemka Iza, Jula ... - powiedział Zayn
-Jeszcze raz gratuluje pracy- powiedział Liam
-Nie gratul...- chciała opowiedzieć Jula ale ja jej przerwałam
- Już bądź cicho! Czas zacząć imprezeee!!!
-Yeah! Macie coś do ... -powiedział Niall
-Lodówka jest twoja- powiedziała Jula
- Dzięki! Jesteś moją boginią!- Zaśmiał się i wielkimi krokami pobiegł do kuchni. Jednak zaraz wrócił.
-Eee, a gdzie wy macie ku...- Wyjrzał zza ściany.
-Na lewo, na pewno znajdziesz bo drzwiczki są pomarańczowe, więc nie przeoczysz.- Jula parsknęła śmiechem.
-Dziena!- Powiedział i znikł
-Hahaha. .. chodźcie do salonu-powiedziałam
*Oczami Harry'ego*
Ahh.. Ta Julka jest taka... Ahh..Ale nie wiem, czy o nie za wcześnie na takie uczucie.. Może to tylko chwilowe zauroczenie? Louis ciągle powtarza, że dziewczyny są super, i wcale się nie dziwi, że się zauroczyłem, ale to za wcześnie. Liam to samo. W sumie wiadomo, że Liam i tak by to powiedział, ale Louis? Ja nie wieeem.. Może warto spróbować? Najwyżej się nie uda..-Eee.. Hej, Jula...- Wykrztusiłem z siebie, kiedy dotarłem do kuchni, gdzie ten blond-cud jeszcze coś przygotowywała.
-O, hej Harry. Nie widziałam Cię jeszcze.- Uśmiechnęła się i wycierając naczynia cmoknęła mnie w policzek. Szkoda, że tylko po koleżeńsku..
-Pomóc Ci w czymś?
-Ummm... Możesz znaleźć Nialla, bo jeszcze przed chwilą tu był, a teraz.. Znikł.- Zaśmiała się.
-Yyyyy.. A sprawdzałaś w lodówce?
-Hahahahah, to sprawdź. I przy okazji weź pomidory i mozarellę z lodówki.
-Oo, to już wiem jaka będzie przystawka :3
-Ale nie mów nic chłopakom.. Ale lubicie taką przystawkę nie?- Powiedziała i odebrała ode mnie produkty.
-Noo a jak?- Po chwili się rozluźniłem.
-Super. No i co, był tam Horan?
-Nie, alee.. Czy druga półka w lodówce od góry od rana była pusta..?
-O, Boże.. -Strzeliłam Face-Palma.- Nieważne, sio, poszukaj go i idźcie do salonu. Jak zobaczysz gdzieś Izę to powiedz, żeby przyszła.
-Okeeej.. A...
-Sio! - Zaśmiałam się, po czym Hazz z uśmiechem poszedł do salonu.
Kiedy Iza rzyszła, przystawka była już gotowa. Szybko zabrała się za przygotowywanie sosu bolognese i odlewanie makaronu.
-Weź wino i idź do chłopaków, a już sobie poradzę.- Powiedziała moja przyjaciółka.
-Na pewno?
-Tak.- Uśmiechnęła sie.- Jest w szafce. Tej obok Ciebie.
-Okej.
Poszłam do chłopaków. Liam zajął się nalewaniem wina.
-Gdzie jest Iza?- Mogłam się domyśleć, że prędzej czy później padnie to pytanie.
-Iza jest w kuchni. Zayn, powiedz jej, żeby wzięła mój telefon z lodówki.
-Okej.-Powidział i poleciał.
*
*Oczami Zayna*
-Hej Iz..... Woow, jaka zarąbista kuchnia...! -Hej Zayn, dzięki.
-Pomóc Ci w czymś?
-Weź sztućce.
-No, wziąłem, i co dalej?
-Jaki ty jesteś skapnięty... Zanieś do salonu..- zaśmiała się Iza.
-A czy mogę na coś liczyć?
-Na co?
-Zgadnij.. ;)
-Poproszę?
-Nieee, coś fajniejszego?
-Kopa w dupę na rozpęd?
-Haha, niee..- Zaśmiałem się
- Nic lepszego oprócz kopa Ci nie dam.- Stwierdziła.
-Ehhh, trudno..
Jeszcze za chwilę przyszłem jeszcze w czymś pomóc, ale oprócz noszenia talerz ze spaghetti nie było już nic do roboty.
-Wow, mam tylko 3 słowa: TO - BYŁO- PYSZNE!- Krzyknął Horan, birąc łyka czerwonego wina.
-Ja też- Przytaknęli wszyscy 4 chłopcy. I potwierdziła Julka.
-Emm.. Nie chcę być nietaktowny i niekulturalny, ale, chyba czas zacząć imprezę,nie? Iza, macie może coś mocniejszego?- Powiedział Louis, na co automatycznie Liam siedzący obok Tomma walnął go łokciem z całej siły, niby dyskretnie..- Ałć!
-Ymm, oprócz piwa nic...
-Nie uraziłem was, nie?- Lou zrobił się cały czerwony i zapytał masując sobie bok.
-Nie luuz. To przynieść Wam te piwa?
-Możesz..-Przytaknął Niall, na co również oberwał od Liama.- To znaczy, nie, nie, nie dzięki.
Wszyscy zaśmiali się z tej dziwnej sytuacji przeobrażonej w żart.
Jednak ulegliśmy zimnemu piwku i wszyscy oprócz Liama i Izy wypili po puszce.
-Mmmm... Iza, czy możesz na chwilkę?
-Tak, już idę.- Chyba się trochę zdziwiła, jej mina na to wskazywała.
-Yyy, czy możemy pogadać gdzieś na osobności, może innym pokoju?
-Tak, jasne, coś sie stało?
-Ta.. Nie..to znaczy.. Nie, nic..
-Chodź tędy.
Weszliśmy do kolorowej sypiali dziewczyn, były tam 2 1-osobowe łóżka. Usiadła na jednym z nich, po czym gestem powiedziała, żebym usiadł obok niej.
-A więc, co się stało?
-Yyy...Bo... Tak myślę, że.. Może to szalone.. Ale..- Nie mogłem wydusić z siebie nawet 1 normalnego zdania, brzuch zaczął mnie bardzo boleć z nerwów.
-Co szalone?
-Bo.. znamy się kilka dni.. Ale ja.. Ja od początku coś czułem.. a, jeszcze ten niespodziewany buziak ode mnie.. To mnie jeszcze przekonało.. Bo... Bo ja Cię... Ja Cię ko..Iza, ja Cię Kocham..
Przy ostatnim zdaniu spojrzałem w jej oczy. Były śliczne, jak zawsze, ale teraz jeszcze przeszklone. Po chwili jednak spuściłem wzrok, ponieważ dziewczyna milczała.. Jednak ona swoją ciepłą dłonią uniosła mój podbródek, aby ponownie mogła mi spojrzec w oczy. Bez żadnego zastanowienia objęła mnie i przyłożyła swoje usta do moich. Na początku była nieśmiała, jednak potem oboje byliśmy bardziej pewni siebie, przez co było bardziej 'dynamicznie' .. Nie chciała odpuscić, ja w sumie też nie, więc to trwało dłużej, i dłużej.. Z każdą sekundą było fajniej, jednak po jakimś czasie znowu 'zwolniliśmy tempo', po czym Iza delikatnie odsunęła swoje usta od moich. Nawet nie zorientowaliśmy się, kiedy Iza oparła się o mnie, a ja położyłem.
Teraz byłem pewny, czego chcę.
-Iza, czy zostaniesz moją dziewczyną?
-Jasne, że tak!- Krzyknęła wysokim tonem i wtuliła się we mnie. Ogarnęła mnie zarówno radość, jak i spokój.
__________________________________________________________
Witajcie kochani!
Na początku chciałyśmy przeprosić, że tyle nas nie było :C. Ale Julia Malik miała Egzamin 6-klasisty, a bardzo zależy jej, żeby iść do sportowej szkoły. A ja (Julka Styles), gimnazjum, nauka, wiecie jak jest.. Teraz jeszcze muszę się nauczyć Geografi, gdzie nauczycielka jest.. ehh.. nieważne ;) , i fizyka, i chemia... i matematyka.. ugh, tyle tego ://
Jednak mamy nadzieję, że nie odpuściłyście, i cały czas, cierpliwie czekałyście na kolejny rozdział, za co serdecznie dziękujemy :)
Obiecujemy dołożyć wszelkich starań, aby rozdziały pojawiały się częściej C:
Oraz prosimy Was, czytelników naszego bloga, że jesli coś ze strony Wam się nie podoba, lub jeśli macie jakieś ciekawe pomysły na kontynuację bloga, piszcie do nas w komentarzach i nie odpuszczajcie, bo Wy go czytacie, nie my, tylko WY :D
Więc, do następnego, Hej <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz