czytasz~komentujesz
:D
Wysiadłyśmy
z samolotu i czym prędzej pobiegłyśmy do taksówki . Izka za wszelką cene
chciała pojechać po nowe auto . Zgodziłam się i powie
działyśmy że
chcemy kupić auto , a dokładnie Fiata i że nie wiemy co gdzie jest i pan nas
tam zawół .Nasz droga do salonu trwała krótko .Wybiegłyśmy z samochodu jak
poparzone i poprosiłam żeby Taxi na chwile zostało ,a my w tym czasie
spoczyłyśmy do salonu .Pozwoliłam wybrać Izce auto ,a ja mogłam usiąśći
popatrzeć na tych zabieganych ludzi szukających samochodów . Po pięciu minutach
usłyszałam jak Iza mnie woła.
- JULKA
znalazłam !!-Zawołała podekscytowana Iza.
Podbiegłam
do niej i moim oczom ukazał się nasz nowy samochód .Zaniemówiłam . Jest przepiękny,
Izka ma gust. Przyglądałam się aucie, bez żadnych ruchów, słów.
- I jak
podoba się ?-Zapytała.
- Tak. Jest
prześliczny. To co kupujemy ?
- No
oczywiście !
* oczami Izy *
Kupiłyśmy
nasze auto i dzięki temu że mam GPS w telefonie byłyśmy w drodze do Tesco. Nie
odzywałyśmy się do siebie i tak powstała niezręczna cisza , chciałam to zmienić
.
- Jula, może
pojedziemy kiedys na koncert 1D ?
- Jak
na razie nie możemy. Mamy za wiele spraw na głowie .
- A
na przykład jakich ?
- No takich
że trzeba najpierw znać okolice, znaleźć prace... - przerwałam jej
- Prace ....
Po co na razie mamy wystarczająco kasy
-Ale za
jakiś czas skończy się nam i będziemy musiały czymś płacić. Musimy znaleźć pracę.
-
Haha
chyba ty ... ja jak na razie nie szukam roboty. Mam pomysł -ty będziesz
pracować ale jak wrócisz to obiadek będzie już ugotowany .
- Mniam....
kusząca propozycja, a zwłaszcza że ty tak dobrze gotujesz ....
- Ej Jula
... ziemia do Juli , obudź się z tych snów.
- Ok. Ale
będziesz gotować ?
- No
oczywiście! To tutaj . Już jesteśmy.
Przyjechałyśmy
do Tesco. Miałam już wjeżdżać na miejsce blisko wejścia ... lecz ktoś był szybszy.
W tamtym samochodzie było dwóch chłopaków... Ktoś stał obok ich wozu, i chyba
krzyczał... yyy... Gdzie jest Jula..?!
* oczani Zayna*
Przyjechałem
z Hazzą do Tesco bo oczywiście Niall musiał zeżreć całą zawartość lodówki...
Zaparkowałem na jednym z wolnych miejsc . Zauważyłem że jakieś dziewczyny
chciały zaparkować właśnie na to miejsce. Nagle jedna z nich wysiadła. Ale
byłem zajęty rozmową z Harry'm, który siedziała na miejscu pasażera.
HEJ!
my byłyśmy tu pierwsze ! Może zaparkujesz sobie gdzie indziej
?!-Co?-Zdezorientowany odwróciłem głowę do otwartej szyby. Blondynka, która
wysiadła wcześniej z jednego z aut stała przy szybie kierowcy i wydzierała się
na mnie.
-yyy..
Zayn...Zayn Malik? - pokiwałem głową z lekkim uśmiechem- Sorka za moje
zachowanie jestem tu pierwszy dzień...- nie zdążyła dokończyć gdy usłyszałem
jakiś głos za plecami dziewczyny
-Jula! Co ty
najlepszego wyprawiasz ?! -Gdy to usłyszałem zacząłem się śmiać sam do siebie.
- Sorka za
nią . Nie panuje nad emocjami.- usłyszałem brunetkę ... ma głos anioła.
-Spoko nic
się nie stało - uśmiechnąłem się do niej, ale chyba Harry to zauważył i
szturknoł mnie w ramie .
- Ał!
- Coś się
stało? - martwiła się o mnie ? jakie to fajne uczucie...
- Nic tylko
Harry mnie dźgnął . A tak w ogóle nie wiem jak masz na imię. -Uśmiechnąłem się.
- Iza , a to
jest Julka -wskazała na tą dziewczynę, która jeszcze przed sekundą nas
ochrzaniała. Teraz chyba było jej trochę głupio, bo tylko się uśmiechnęła.
-Ej, Julia,
nie przejmuj się, też bym się na Twoim miejscu wkurzył.-Uśmiechnąłem się
ponownie.
- Musimy już
lecieć bo na tym parkingu stoimy dobre 15 minut.-Po kilka minutach rozmowy
jednak chyba musieliśmy to zrobić, hah.
- To
poczekajcie na nas, pójdziemy z wami.-Wpadłem na dobry pomysł.
-
Spoko.-Uśmiechnęła się Iza. Boszzzz, jaka ona jest idealna.
Szturchnąłem
Harrego i oboje wyszliśmy z samochodu.
* oczami Izy*
Zayn
jest taki słodki...Weszliśmy do sklepu a ja powiedziałam do Julki.
-Jula
rozdzielamy się ...-Powiedziałam
- Ale
dzisiaj mamy kupić tylko szybkie dania ,a dopiero jutro kupić więcej.
- Jak chcesz
żebym ci ugotowała coś pysznego to musimy się rozdzielić i będzie dwa razy
szybciej.
- Harry to
my też się rozdzielamy... ja pójdę z Izą ,a ty z Julką - powiedział Zayn
- Ok mi
pasuje . - odpowiedział Hazza.
Szliśmy z
Zaynem przez alejki gdy zapytał
-Iza moge
twój numer? - Co? Najlepsze ciacho jakie dotąd poznałam i mój idol chce mój
numer ?
- Spoko. To
daj swój telefon, żebym Ci go mogła wstukać. Ale pod warunkiem, że Ty mi dasz
swój.-Zaśmiałam się.
- No
oczywiście- Zamieniliśmy sie numerami. mieliśmy wszystkie rzeczy więc udalismy
się do kasy.
*
oczami Julki*
- Myśle że
Zayn sie zakochał w twojej przyjaciółce
-A skąd te
myśli?
- Bo
pierwszy raz patrzył się takim wzrokiem na dziewczyne. Poprostu porzerał ją
wzrokiem- oboje sie zaśmialiśmy
-Ok . Mamy
wszystko to może idziemy do kasy?
-Spoko
-Czekaj ...
Iza wyslała mi smsa że jest już w samochodzie
- To musimy
się pośpieszyć
* oczami Harrego*
Spodobała mi
się bardzo Julka . Tylko nie mam tyle odwagi rzeby zapytać się o jej numer...
Zayn jest teraz z Izą na parkingu to może weźmie od niej telefon od 'mojego
anioła' . Wysłałem smsa Malikowi " Stary jest sprawa . Podobami sie Jula ,
ale nie umiem zapytać się o jej numer telefonu i czy byś mógł skombinować mi do
niej numer ... (pogadaj z Izą ) ;) '' nie musiałem czekać długo na
odpowiedź '' Spoko ... Mały Hazzuś się zakochał :D ''
* oczami Zayna *
Szybko
odpisałem i zaśmiałem się sam do siebie.
- Z czego
się śmiejesz ?
- Z Harrego
. Zakochał się w twojej przyjaciółce
- to nie
jest śmieszne tylko słodkie
- tak to
prawda ...
*oczami Izy*
- Mam do
ciebie pytanie.-Zapytam mnie Zayn.
-
Jakie?-Spytałam zaciekawiona.
-Podasz
numer Julki dla Harrego?
-Moge
później przysłać ci SMSa bo nie znam na pamięć.
- Ok. Tylko
nie zapomnij.-Zaśmiał się.
-Nie
zapomnę, spokojnie.
Gadaliśmy jeszcze dobre 10 minut, do przyjścia Hazzy z Julą.
* oczami Julki*
Szłam
z Harrym w strone naszych samochodów.Mam nadzieje że spotkamy się jeszcze z
Harrym .Doszliśmy do nich . Spakowałam rzeczy ,a Iza jeszcze gadała z Zaynem .
Szturchnęłam Hazze i szepnełam mu na ucho
-Harry
trzeba rozdzielidź naszych gołąbeczków.-Zaczęłam się cicho śmiać.
- Ok . To na
raz ... dwa... już.
- Idziemy
już.-Powiedzieliśmy razem.
-Ech...
Dobra.-Nie byli tym zachwyceni, haha.
-Pa Iza. -
Podszedł do Izy i przytulił.
-Pa.
-Ejj, nie
przeszkadzamy wam trochę, misiaczki?
-No może
trochę .... i nie nazywaj nas tak..!-Cała nasza czwórka zaczęła się śmiać.
-Iza,
Julka,nie wpadłybyście do nas jutro na piwko?-Zapytał Hazza.
-Hmmmm....
Okej, byłoby super!-Powiedziałam zachwycona.
-Świetnie!
To podjedziemy po was o 18. Tylko wyślij adres SMSem.
-Spoko.
-Fajnie,
czyli jutro o 18 będziemy czekać pod domem. Już nie mogę się doczekać.-Zayn
mówiąc to spojrzał na Izę.
-Oki.
-Zayn chodź
bo Niall zaraz chatę z głodu rozwali a ja nie chcę spać na trawie, haha.
-Masz rację.
Paaa Izka! Pa Jula!
-Paa,chłopaki.-Powiedziałyśmy
równo.
*Oczami Harrego*
Wow. Zayn
jeszcze nigny nie patrzył tak na nikogo.. Ma głowę w chmurach i lepiej żebym ja
poprowadził.
- Zayn, ja
prowadzę.-Wsiadłem na miejsce kierowcy.
- dlaczego?
- masz głowe
w chmurach, a ja chce jeszcze pożyć - zaczeliśmy się śmiać.
- Jak z Izą
? Masz numer do Julki ?-Zapytałem odpalając silnik.
- Nie, nie
mam... mam do ciebie sprawe.
-Jaką?
-Weź mój
telefon i wyszukaj w kontaktach Ize i napisz do niej smsa.
-Spoko.
-odpowiedziałem po czym wziąłem telefon Malika . tak, Znalazłem telefon do Izy
... zapisany jako 'Izusia <3' chyba mamy nową parkę ? zaczołem pisać do Izy
'' Hej. Tu Harry , pisze z telefonu Malika. Podasz mi numer do Julki? Najlepiej
żebyś jej nic nie mówiła ;)'' nie musiałem długo czekać na odpowiedź
'' prosze numer to twojej ukochanej, Harry :D 648-358-321 '' . Odłożyłem
telefon Malika z powrotem .
-Już się nie
mogę doczekać.
-Widzę, hah.
Ja też.
-Ale Jula to
Ci się podoba, nie?
-No, może
troszkę.... - Powiedziałem, po czym dodałem po cichu, tak, żeby nie usłyszał.-
Bardzo.... Nawet Bardzo bardzo...
-Wiem, nie
musisz mówić...
-To po się
pytałeś?
-Żeby się
upewnić.
*oczami Izy*
Byłyśmy
wniebowzięte.
Deweloper,
który sprzedał nam dom, schował klucze w umówione miejsce. Nie mogłyśmy się
doczekać, otworzyłyśmy drzwi, walizki zostawiłyśmy w korytarzu, i wbiegłyśmy z
piskiem do środka.
Salon
był
śliczny. Był 'prostokątem'. Dłuższe ściany były białe, a krótsze
fioletowe. Na
fioletowej stronie była 42-calowa plazma. Przed nią drewniana ława z
2-oma
kwadratowymi szybkami, a jeszcze przed nią Biała kanapa. Po obu stronach
2
fotele z tego samego zestawu. Podłoga była z paneli o wzorze jasnego
drewna. Pod ławą leżał okrągły fioletowy dywan o długim włosiu. Po
drugiej stronie stał stół dla 8 osób. Nad nim,na fioletowej ścianie, był
duży, biały napis 'Live While We're Young'.
Były
2 sypianie, takie same, tylko z różnicą, że w jednej były 2 łóżka
jednoosobowe, a w drugim 1 łóżko dwuosobowe. Ściany były białe i
pomarańczowe, żywo pomarańczowe. Meble białe. Było mnóstwo kolorowych
dodatków- To był nasz styl.
Oprócz tego jeszcze kuchnia, łazienka, mała garderoba, ogród, garaż. Wszystko super.
-Boski ten dom, wymarzony.-Powiedziała zachwycona Jula.
-No wiem, kocham go.
-A tak w ogóle to śpimy w jednej sypialni czy każda w swojej?
-We wspólnej będzie nam raźniej, przynajmniej na początku.
-Według mnie też. Kupiłyśmy jakieś piwko nie?
-Tak, 4 puszki.
-Wypijemy po jednej?
-Jasne,tylko piżamę założę.
-To ja też.
Ubrałyśmy
się w coś do spania, wygrzebałyśmy z jednej z kilku waliz kocyk, i
usiadłyśmy na kanapie, przykrywając się nim. Popijałyśmy piwo i
oglądałyśmy TV. Na szczęście idąc po browarki zamknęłam dom i ustawiłam telewizor na automatyczne wyłączenie, bo za pół godziny zasnęłyśmy obie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
No i jest 3
rozdział . Jak wam się podoba? :D
Zapraszam do
polajkowania tej stronki ----->
<Klik>
WAŻNE:
Zmieniłyśmy trochę w poprzednim rozdziale. Zapoznajcie się z aktualizacją (
jeśli chcecie oczywiście ). To na razie tyle na naszej strony :)
Świetne. :) czekam na next.
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie http://grenade-tlumaczenie.blogspot.com/
Świetny rozdział piszcie szybko nexta, zapraszam do mn: http://impossiblestoryab1d.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń